Pre pack mało popularny w Polsce

Aleksandra Porębska
23/08/2016

Przygotowana likwidacja to jedna z nowości jaką wprowadziła znowelizowana Ustawa Prawo upadłościowe i naprawcze (art. 56a i następne). Przez ekspertów nazywana jest z angielskiego likwidacją pre – pack. Z nowoczesnej procedury skorzystano w Polsce dopiero dwa razy.

Pre-pack zakłada, że lepiej szybko sprzedać działające przedsiębiorstwo, którego funkcjonowanie będzie kontynuowane przez nabywcę, np. branżowego inwestora niż prowadzić długotrwałe postępowanie upadłościowe, nierzadko łudząc się, że wyprzedaż majątku bankruta przyniesie więcej korzyści. Inwestycje w transakcje typu distressed asset (czyli spółki zagrożone lub będące w stanie upadłości) są bardzo popularne zagranicą. Inwestowanie w tzw. distressed assets oznacza kupowanie przedsiębiorstw (lub ich zorganizowanych części) w trudnej sytuacji ekonomicznej (w tym w upadłości), a następnie ich restrukturyzację. W Polsce dzięki nowym przepisom istnieją już narzędzia prawne dla tego typu przedsięwzięć. Pre-pack jest jednym z nich. Co więcej, dostępne są rozwiązania technologiczne np. VDR, które takie transakcje znacznie przyśpieszają i pozwalają chronić poufne informacje.

Pre pack ożywi rynek M&A?

W Polsce szacuje się, że zaledwie w przypadku 5% upadłości udaje się sprzedać całość lub zorganizowaną część przedsiębiorstwa. Doradcy restrukturyzacyjni zgodnie twierdzą, że wśród podmiotów w upadłości znajduje się wiele takich, które mogą być atrakcyjne dla inwestorów. Jeśli tylko nabywca posiada odpowiednie zasoby, to umiejętnie dodaje przejęty podmiot do swojego portfela inwestycyjnego lub, po rozwiązaniu jego finansowych i prawnych problemów – z zyskiem odsprzedaje branżowym inwestorom strategicznym. Dotyczy to przede wszystkim upadłych firm o ustalonej pozycji rynkowej.

Międzynarodowi doradcy corporate finance zgodnie opiniują, że Polska do inwestycji typu distreessed assets dojrzewa. Inwestowanie w spółki w trudnej sytuacji wymaga lepszych warunków zarówno prawnych, jak i technologicznych, a także większego apetytu na ryzyko. Potencjalni inwestorzy, przyzwyczajeni do odpowiednich standardów realizacji transakcji M&A, będą oczekiwać dostępu do informacji za pomocą Virtual Data Room, aby przeprowadzić własne badanie Due Diligence spółki i zdecydować o atrakcyjności majątku upadłego. Co więcej, VDR, a w szczególności jego moduł Q&A pozwala na efektywne i bezpieczne negocjacje między podmiotami zaangażowanymi w transakcję.

Według pana Andrzeja Głowackiego, doradcy restrukturyzacyjnego DGA Centrum Sanacji Firm S.A., na polskim rynku nie są na razie rozpoznawalne fundusze, firmy, które byłyby zainteresowane inwestowaniem z wykorzystaniem przepisów o pre-pack. Wydaje się, że blokadą jest brak menedżerów, którzy byliby skłonni takimi firmami zarządzać. Drugi aspekt, nie mniej ważny to brak chęci niewypłacalnych lub zagrożonych tym stanem przedsiębiorców do poszukiwania inwestora. Świadomość, że wszystkie środki nabywcy trafią do wierzycieli jest przez większość przedsiębiorców trudne do zaakceptowania. Można się spodziewać, że zmiana mentalności nastąpi w ciągu kilku lat gdy więcej takich transakcji będzie miało miejsce na polskim rynku. W fazie kreowania się formuły pre-pack przedsiębiorcy szukają potencjalnych nabywców w gronie konkurentów, dostawców lub odbiorców produktów czy usług.

Dobra praktyka, nie czekaj

Przy obsłudze restrukturyzacji, w tym podmiotów na granicy upadłości, rynek zaczyna sięgać po dobre praktyki branży fuzji i przejęć. Spółki coraz częściej decydują się na kompetentnego doradcę, poszukiwanie inwestora, a także profesjonalnie zorganizowany Data Room. Dobre praktyki w tym obszarze definiuje i wspiera powstały w tym roku Kodeks Dobrych Praktyk Restrukturyzacji m.in. w 10 punkcie.

„Działania restrukturyzacyjne mogą zakładać wyprzedaż majątku lub przejęcie kontroli nad spółką dłużnika. Wymagają takich przygotowań, jakie mają miejsce w przypadku transakcji fuzji i przejęć.“

Więcej o Kodeksie Dobrych Praktyk Restrukturyzacji znajduje się pod adresem: efektywnetransakcje.pl

Krótki przegląd inwestycji distressed assets zrealizowanych w Polsce

Wiedeński Fundusz PE EMSA Capital, który w 2013 r. przejął Żywiecką Fabrykę Sprzętu Szpitalnego FAMED S.A., czy Getin Holding Leszka Czarneckiego, który w ubiegłej dekadzie zakupił Wschodni Bank Cukrownictwa S.A , a w 2010 r. Allianz Bank. Innym przykładem jest upadłość Gant Development z jego ok. 60 spółkami zależnymi – zarząd pozyskał inwestora i pięć milionów złotych na ratowanie Spółki. Przejęciem upadłego może też być zainteresowana konkurencja: Fundusz Mid Europa Partners, właściciel m.in. sieci handlowych Żabka i Freshmarket, potwierdził, że przejął kilka lokalizacji rzeszowskiej Jedynki, która znalazła się w upadłości, a której lokalizacje są dla niego atrakcyjne do rozwoju biznesu na Podkarpaciu. Mniej szczęścia miał Mega Avans, w stosunku do którego ogłoszono upadłość i którym wiosną tego roku zainteresowało się kilku inwestorów, m.in. Neonet, Media Expert i Action. Jednak mimo zainteresowania, do transakcji niestety nie doszło.

Udostępnij!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aleksandra Porębska
Business Development Director
Spodobało Ci się?
Udostępnij!
Najczęściej czytane
Obserwuj nas
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Nie akceptuję / AKCEPTUJĘ Polityka prywatności