Nadchodzi optymalizacja procesów
restrukturyzacji przedsiębiorstw

Aleksandra Porębska
01/10/2014

Według raportów Coface, w 2013 r. upadłość ogłosiły 883 polskie firmy, z czego w stosunku do aż 718 przeprowadzono postępowanie likwidacyjne. Eksperci podkreślają, że wiele z nich mogłoby przetrwać, gdyby we właściwym czasie zastosowano odpowiednie narzędzia restrukturyzacyjne.

Faktem jest, że na świecie inwestowanie w tzw. ‘distressed assets’ jest zjawiskiem dużo bardziej popularnym niż u nas. Oznacza kupowanie przedsiębiorstw (lub ich zorganizowanych części) w trudnej sytuacji ekonomicznej (w tym w upadłości). W Polsce szacuje się, że zaledwie w przypadku 5% upadłości dochodzi do sprzedaży całości lub zorganizowanej części przedsiębiorstwa.

Dobre przykłady się jednak zdarzają, a kupujący całkiem dobrze na tym wychodzą

Weźmy choćby wiedeński Fundusz PE EMSA Capital, który w 2013 r. przejął Żywiecką Fabrykę Sprzętu Szpitalnego FAMED S.A., czy Getin Holding Leszka Czarneckiego, który w ubiegłej dekadzie zakupił Wschodni Bank Cukrownictwa S.A , a w 2010 r. Allianz Bank. Innym przykładem jest upadłość Gant Development z jego ok. 60 spółkami zależnymi. Zarząd pozyskał inwestora i pięć milionów złotych na ratowanie Spółki. Przejęciem upadłego może też być zainteresowana konkurencja. Fundusz Mid Europa Partners, właściciel m.in. sieci handlowych Żabka i Freshmarket, potwierdził, że przejął kilka lokalizacji rzeszowskiej Jedynki, która znalazła się w upadłości, a której lokalizacje są dla niego atrakcyjne do rozwoju biznesu na Podkarpaciu. Mniej szczęścia miał Mega Avans, w stosunku do którego ogłoszono upadłość i którym wiosną tego roku zainteresowało się kilku inwestorów, m.in. Neonet, Media Expert i Action. Jednak mimo zainteresowania, do transakcji niestety nie doszło.

Czy tylko złe prawo jest winne temu, że tak niewiele firm w upadłości znajduje nabywców?

Nasza firma coraz częściej wspomaga też procesy restrukturyzacyjne. Widzimy sygnały, że przy obsłudze restrukturyzacji, w tym podmiotów w lub na granicy upadłości, rynek zaczyna sięgać po dobre praktyki branży fuzji i przejęć – kompetentnego doradcę, poszukiwanie inwestora, a także profesjonalnie zorganizowany Data Room. Choć niestety wciąż pokutuje w Polsce przekonanie, że jak spółka upada, to znaczy, że jej biznes model się nie obronił rynkowo i należy ją zlikwidować, a nie „tracić czas” na szukanie inwestora. Pracowaliśmy m.in. przy sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa dla grupy Polimexu – Mostostal, poszukiwaniu inwestora dla NOMI czy opracowaniu planu restrukturyzacyjnego grupy kapitałowej BZK Group. Virtual Data Room i jego moduł Q&A podnoszą efektywność i bezpieczeństwo negocjacji prowadzonych z instytucjami finansowymi i innymi podmiotami, między którymi konieczna jest koordynacja komunikacji i dystrybucja informacji wrażliwych.

Bartosz Groele, ekspert w zespole Ministra Sprawiedliwości do spraw nowelizacji Prawa Upadłościowego i Naprawczego wierzy w nowelizację prawa„Z pewnością sytuację poprawi nowa ustawa Prawo restrukturyzacyjne, która da ramy prawne umożliwiające ochronę wartości ekonomicznej przedsiębiorstwa i przeprowadzenia jego skutecznej restrukturyzacji, w tym sprzedaży zbędnego majątku.” – mówi.

Zdaniem Macieja Pietrzaka, prawnika, doradcy restrukturyzacyjnego i inicjatora powstania Krajowej Izby Syndyków, wśród podmiotów w upadłości znajdują się kąski, które mogą być naprawdę atrakcyjne dla inwestorów. Jeśli tylko nabywca ma odpowiednie zasoby, to umiejętnie dodaje przejęty podmiot do swojego portfela inwestycyjnego lub, po rozwiązaniu jego finansowych i prawnych problemów – z zyskiem odsprzedaje branżowym inwestorom strategicznym. Oczywiście dotyczy to przede wszystkim upadłych o ustalonej pozycji rynkowej.

Aby skutecznie sprzedać przedsiębiorstwo zagrożone upadłością lub w upadłości, nie wystarczy aby syndyk zlecił wykonanie operatu (na rynku M&A odpowiednik swoistego Vendor Due Diligence), gdzie na kilkudziesięciu stronach zawrze opis przedsiębiorstwa oraz jego wycenę. Potencjalni Inwestorzy, przyzwyczajeni do odpowiednich standardów realizacji transakcji M&A, będą oczekiwać dostępu do Data Room`u, aby przeprowadzić własne badanie Due Diligence i zdecydować o atrakcyjności majątku upadłego. Będą oczekiwać czegoś więcej niż możliwości złożenia wizyty w siedzibie kancelarii syndyka, w godzinach od 8 do 15. Trudno im się dziwić, skoro rozważają wpłatę wadium i zakup firmy za kilkadziesiąt mln zł.

Doradcy corporate finance wskazują też, iż Polska do inwestycji typu distreess asstes po prostu jeszcze nie dojrzała. Nasz rynek PE/VC tak naprawdę istnieje krótko i ledwo co nauczyliśmy się robić transakcje w zdrowe biznesy. Tymczasem inwestowanie w spółki w trudnej sytuacji to „wyższa szkoła jazdy”. Ale inwestorów jak najbardziej powinny interesować firmy w upadłości, bo można kupić tanio i bezpiecznie – zobowiązania upadłego nie przechodzą na nowego właściciela, nie ma więc „trupów w szafie”. Kupujący może szukać synergii dla kupowanej spółki pośród swoich pozostałych spółek portfelowych, albo dać tej spółce nowe możliwości – np. dostęp do kolejnych rynków. Skłonność do inwestycji w distressed assets powinna też rosnąć wraz poprawą koniunktury i spadkiem niepewności gospodarczej.

Wydaje się zatem, że zmiana prawa jest warunkiem koniecznym, ale nie dostatecznym do tego, aby w Polsce można było skutecznie uratować firmy przed zakończeniem działalności gospodarczej. Potrzeba jeszcze dobrych praktyk, kompetencji i narzędzi, które usprawnią postępowanie upadłościowe i nadadzą mu transparentność. Zapewne potrzeba też czasu. Miejmy nadzieję, ze nowelizacja będzie kamieniem milowym w tej zmianie. Żadnemu przedsiębiorcy nie zależy przecież na stracie kapitału i renomy, a każdemu obywatelowi powinno zależeć na zachowaniu miejsc pracy w gospodarce i zapewnienie dochodów do budżetu.

Zdjęcie główne – fotolia.com

Udostępnij!

Komentarze (1)

  1. Sama optymalizacja procesów w firmie może mieć naprawdę dobre skutki . Zazwyczaj wiąże się z dużymi zmianami, ale zazwyczaj są to zmiany na lepsze. U mnie w firmie skorzystano z kreatywnych rozwiązań zaproponowanych przez ax-dynamics.com/pl/home i wiele procesów rzeczywiście zostało uproszczonych i pomimo początkowo dużego sceptycyzmu całej załogi zmiany szybko się przyjęły i poprawiają prace w firmie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Aleksandra Porębska
IT Director
Spodobało Ci się?
Udostępnij!
Najczęściej czytane
Obserwuj nas
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Nie akceptuję / AKCEPTUJĘ Polityka prywatności